Westchnęłam cicho. Nie mogłam go zostawić samego.
> -Rizzo? Wiesz gdzie jest tata? Biegnij do niego szybko i powiedz mu o wszystkim.
> Uważaj na siebie. Dasz sobie radę kochanie. Biegnij szybko-powiedziałam. Nie miałam innego wyboru. Człowiek nadal mógł tu być.
> Rizzo skinęła główką i lekko zdenerwowana pobiegła.
>
<Rizzo?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz